The Out Campaign: Scarlet Letter of Atheism
  • Wpisów: 494
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis: 1 rok temu, 21:43
  • Licznik odwiedzin: 18 190 / 1007 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
hypatia
 
Pokaż wszystkie (2) ›
 

hypatia
 
Myślę nad nowym, trzecim blogiem. Korci mnie. Niedawno tylko o tym pomyślałam, dziś już mnie korci. Świeża karta mogłaby być orzeźwiająca, lekka, może łatwiej było by mi ją prowadzić, w końcu zmieniła się trochę moja codzienność, a z drugiej strony od niektórych rzeczy nie mogę się uwolnić. Mały, drobny, kilka osób i prywatne bzdury.. brzmi przyjemnie..
Pokaż wszystkie (2) ›
 

hypatia
 
jak człowiek z liściem na głowie.

 

hypatia
 
Alternatywne metody antykoncepcji hormonalnej obecnie dostępne w Polsce - plaster vs krążek na podstawie doświadczeń własnych.; )
Wiem, temat nietypowy, ale w sytuacji kiedy spróbować trzeba czegoś innego niż pigułka, a równie skutecznego, nie jest wcale tak łatwo zdobyć konkretne informacje. W kwestii antykoncepcji jesteśmy nadal krajem zacofanym i wiele z nas w trudnych sytuacjach musi sięgnąć po pomoc i radę innych dziewczyn, które to czy tamto już przećwiczyły. W ogólnodostępne informacje na temat nawet tych najpowszechniejszych metod hormonalnych nie opływamy, a co dopiero kiedy chodzi o alternatywę.

*Plastry* Evra są chyba jedynymi dostępnymi na naszym rynku, z resztą podobnie jest z pierścieniem NuvaRing, więc jak widać już na samym początku, wyboru producenta nima. Co, w przypadku tego pierwszego, podejrzewam, mogłoby czynić pewną różnicę. Ale po kolei. No i oczywiście nic, co tu napiszę, nie zastąpi rozmowy z dobrym ginekologiem i czytania ulotek, ale to wszystkie wiemy.

O plastrach zapewne każdy już słyszał - co tydzień z maksymalnym obsunięciem 6 godzin odkleja się jeden, przykleja drugi, w sekwencji 3 plastry, tydzień przerwy. Nie trzeba codziennie pamiętać i nosić z sobą swoich tabletek i, co bardzo ważne, przejmować się problemami żołądkowymi [biegunka/wymioty/spożywane substancje]. Producenci dają słowo, że ani woda ani wysiłek nie spowodują odklejenia się takiej przylepki. Są też jednak problemy.

Jest kilka miejsc, w których można taką nosić. Ramiona, pośladki, podbrzusze, okolice łopatek - pod warunkiem, że odzież nie obciera w nich ciała. Dla ludzi, którzy spędzają dużo czasu siedząc lub korzystają z niekoniecznie luźnych spodni sprawa przestaje więc być taka oczywista. Plaster ma swoje kilka centymetrów, podbrzusze i pośladki nie są tu niestety lokalizacją dającą pewność. Wypróbujmy więc ramiona - przykleić łatwo i nic się nie gnie.

Tylko marszczy. Po konsultacjach z dziewczynami na antyforum.pl przekonałam się, że marszczenie się plastra jest dość częste. Na brzegach powstają dłuższe lub krótsze pliski i przez następny tydzień zasadniczo pogłębiają się. A dookoła narasta czarna obwódka ze wszystkiego, co może do drobnej warstwy kleju przywrzeć, rzecz niestety raczej nie do uniknięcia, chociaż może ktoś gdzieś innym klejem umie tej sytuacji zaradzić? [Czyścić można, jeśli miejsce przyklejenia da się wygodnie dosięgnąć, ale szorowanie spirytusem wokół plastra generalnie nie podnosi poczucia bezpieczeństwa, zwłaszcza jeśli jakieś jego kawałki trzymają się trochę lżej niż reszta.]

Tu pojawia się główny powód, dla którego ja osobiście z Evry zrezygnowałam - brak kontroli i dokładnej wiedzy, czy jeszcze jest się chronionym, czy nie. Czy nie zaczepiło się o coś i nie zauważyło, czy nie wygniotło za bardzo. Ta niepewność była dla mnie decydująca.

Wypróbować można wszakże jeszcze przytwierdzenie plastra na nerkach - w moim wypadku całkowita porażka i harmonijka, którą po jednym dniu musiałam oderwać i zastąpić w innym miejscu, co oznacza w praktyce stratę jednego pudełka, bo w przeciwieństwie to tabletek nie da się "brać jeden dzień krócej".

Natomiast dla osób posiadających kogoś pomocnego co tydzień pod ręką dobra wieść - w górnej części pleców plastry zdawały się funkcjonować najspokojniej, nie ma jednak szansy, że uda się nam przykleić je tam samodzielnie.

*Pierścień* dopochwowy NuvaRing wydaje się rozwiązaniem dość dziwacznym i nieprzyjemnym. Elastyczne kółko zgina się w palcach i wkłada, z czym nie będzie mieć kłopotu nikt kto korzysta z tamponów,.. na trzy tygodnie. Podobnie więc jak w poprzednim przykładzie układ pokarmowy nie stanowi problemu, do tego pamiętać o "lekarstwie" trzeba tylko dwa razy w miesiącu - wyjmując na tydzień i wkładając nowy siedem dni później [proces dziwny, acz wcale nie taki trudny].

Pierwszy dzień był średnio przyjemny, ale jestem drobną dziewczyną. Drugiego nic już nie było czuć. Istnieje szansa, że pierścień wypadnie, lecz po codziennym sprawdzaniu, czy ustrojstwo trzyma się na miejscu zaczynam rozumieć, że jest ona dość niewielka. Trzyma się. [W trzecim tygodniu zaczął trochę zjeżdżać w dół, ale nadal daleko mu do wypadania.]

Pod wpływem ciepła hormony wydzielane są w stały sposób i trafiają bezpośrednio do śluzówki i krwi. Z tym wiąże się największy moim zdaniem problem w tej metodzie antykoncepcji - podczas tych trzech tygodni kółko może znaleźć się poza ciałem na najwyżej trzy godziny, inaczej mamy problem. Za to zawiera bardzo małą dawkę hormonów.

W ramach dobrych nowin, jeśli jednak wyjmiemy je albo w jakiś sposób wypadnie, czego jednak jak sądzę ciężko byłoby nie zauważyć, wystarczy opłukać je chłodną wodą i można spokojnie zamontować ponownie.

Sprawą dość problematyczną może wydawać się seks z czymś takim. Z tego co dotychczas czytałam, większość kobiet i ich partnerów obecności kółka najczęściej jednak nie zauważa, bo ono grzecznie "schodzi z drogi". Osobiście powiem, że zauważam, co ma jak mniemam związek z kwestią osobistych gabarytów.. Ale. Czasem bywa to przyjemne. Czasami nie, lecz nie na tyle, żeby do czegokolwiek mnie zniechęciło, a jakby co, zawsze można wyjąć. Byle nie na trzy godziny.; )

Takimi praktycznymi refleksjami chciałam się podzielić, bo wiem, że gdyby ktoś podzielił się nimi wcześniej ze mną, byłoby trochę prościej. Każda z nas jest inna, każdą mogą spotkać jakieś skutki uboczne, odbieramy rzeczy na różne sposoby i mamy różne potrzeby. Nie chcemy też w ciemno na sobie eksperymentować. Jeśli ten, bądź co bądź subiektywny opis przyda się choć jednej osobie w tej delikatnej sprawie, to właśnie o to w nim chodziło.: )
 

hypatia
 
Ponieważ dostałam podwójną nominację od daglesia.pinger.pl i kryminalistyka.fr.pl, czuję się poniekąd mile połechtana, no i zobowiązana coś w końcu o sobie napisać, choć nie jest przecież łatwo wymyślić takie rzeczy, żeby nie byłyby zbyt oczywiste?

1. lubię kobiety, lubię dziewczyny i baby lubię - w związku z pytaniem o Grace Jones.; ) Uwielbiam przyglądać się kobietom, od czystej przyjemności wzrokowej po sposób, w jaki ich osobowość potrafi przeciekać przez najbardziej prozaiczne gesty i zabarwiać codzienność, nadawać jej unikalny aromat. Uwielbiam dziewczyny bo to zawsze one były najwartościowszymi, najbardziej konstruktywnymi i bliskimi osobami, które wypełniały moje życie. I uwielbiam baby, bo są omni siłą napędową.: ) Silne, wyraziste, niepowstrzymane, kanciaste, androgyniczne, jak Ellen Ripley albo wyżej wymieniona, są dla mnie najprawdziwszym wzorem i mentalną ostoją.: ) Podziwiam was, dziewczyny!

2. z pochodzenia jestem matriarchalną kresowianką - jakoś tak naturalnie wyszło. Głową rodziny zawsze była dla mnie Mama, nawet nie dlatego, że w sumie żaden facet nigdy nie zasłużył na bycie jej częścią. Rodzina jest po matce i tyle, a że babcia z Wołynia..; )

3. wróblem jestem - mam jedną nóżkę bardziej. A mianowicie lewą krótszą. Od jakiejś dekady stopniowo się wykrzywiam i pewnie niedługo zacznę przez to kuleć. Widzę siebie jako jedną z tych upiornie wyglądających staruszek z jednym butem na wielkim koturnie i drugim zwykłym.; )

4. biało-niebieskie klocki - wspominam jako najlepszą zabawkę swojego dzieciństwa. Bawiłam się lalkami i samochodzikami, lubiłam kolorować rysunki, które robiła dla mnie Mama, ale klocki, takie, co to się wsadza jedne na drugie, zostały jego najciekawszym motywem. Wiele razy próbowałam wybudować z nich zamek, ale było ich zwyczajnie za mało. Starczało na fundamenty i kawałek ściany, które w żaden sposób planowanej budowli nawet nie chciały zacząć przypominać, ale za każdym razem próbowałam mimo to, od nowa i jeszcze.: )

5. dotykałam delfina! - wyprawa do delfinarium w Sewastopolu była jednym z najniesamowitszych moich przeżyć i to był moment, kiedy stwierdziłam, że małe dziewczynki szalejące za tymi stworzeniami mają sporo racji. Dotknęłam jednego dając właścicielom przybytku dodatkową okazję do zarobku w postaci opłaty za zdjęcie i powiem wam, że mają niesamowitą skórę, trochę podobną jakby do ludzkiej, odrobinę twardszą, fascynującą!:D

6. jeszcze nigdy w życiu nie miałam kaca - spijam się powalająco łatwo, ostatnio jeden grzaniec i już byłam wstawiona, co z radością podtrzymywałam przez cały wieczór kolejnymi oraz Igriskojem i wódką z sokiem. Ale jeszcze nigdy nie miałam prawdziwego kaca. Pijam stosunkowo rzadko, mimo to kilka razy zdarzyło mi się robić to w celu prozaicznego schlania, ale nawet po szampano-piwo-wódce, która popisowo zwaliła mnie z nóg, nie poznałam jeszcze co to jest kara za opilstwo. Mam przez to uczucie bezczelnej beztroski, bo nie wiem jeszcze czego się bać jak już kiedyś z zemstą mnie dopadnie.

7. jest jedna siła, którą w swoim życiu gotowa jestem uznać za zawsze wszechmocną i wszechwładną, a jest to muzyka - rock i kilka mu bliskich gatunków stanowią jedyną rzecz na świecie, która bez względu na wszystko inne potrafi sprawić, że jestem szczęśliwa.: )

8. od lat jestem ateistką, głęboko, po prostu i sama z siebie i ten fakt mówi o mnie potencjalnie najwięcej.: )

9. zaraziłam się bakcylem majsterkowania kiedy któregoś dnia zobaczyłam jak Mama wyjmuje piłę, odmierza co trzeba i bierze się za piłowanie deski, na taborecie w przedpokoju - bo była wtedy po prostu potrzebna i tyle. Poczułam to, załapałam, że chcę robić rzeczy swoimi rękami.: )
  • awatar temporary onion: a najbardziej lubię konwalie: )
  • awatar temporary onion: wspominałam, a nie pamiętam już kurdebele, to mogę napisać, że zawsze miałam czelność do chłopaków - do pierwszego, który mi i kilku koleżankom się podobał po prostu poszłam i poinformowałam, że jest rąbanym farciarzem i ma wybrać, dzięki czemu moja dobra koleżanka zyskała pierwszego, wakacyjnego chłopaka, a ostatniego wyrwałam skutecznie w ciągu jednego wieczora po pięciu drinkach które kazałam mu sobie robić:] czy o tym może też już wspominałam?; ) czasem mam wrażenie, że już wszystko o sobie powiedziałam! właściwie to się ucieszyłam, że też miałaś podobne przeżycia z klockami: )
  • awatar temporary onion: bo Ty z tych nieśmiałych, tak? ;P [najczęściej to zamykam się w sobie i czuję się bardzo odizolowana]
Pokaż wszystkie (5) ›
 

hypatia
 
karinwbjerga.com/youtube/
www.norweski.net/kurs_jezyka_norweskiego.html
Miły nieznajomy właśnie podzielił się ze mną adresami stron do chałupniczej nauki języka norweskiego i swoimi wrażeniami i planami związanymi z pobytem tam.: )
Pokaż wszystkie (3) ›
 

hypatia
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

hypatia
 
Dziś się dowiedziałam, że jadę do Zakopca jutro z samego rana, napisać krótką relację z zawodów, o których szczerze mówiąc nie mam pojęcia, ale skoro trzeba to zdobędę.
Redaktor przyszedł, szukając kogoś, kto pojedzie.
Aż mi ciężko ogarnąć, że tym razem chyba jadę gdzieś, gdzie transport, ogrzewanie, dach i strawa są częścią normalnego wyposażenia. o.O

W: Tylko pamiętaj, że tam impreza wieczorem jest! Masz nas reprezentować!
O: Pamiętaj o obcasach!
W: Dekolt! Dekolt! Dekolt!
M z sąsiedniego pokoju: Nie stresujcie jej! Bo nie pojedzie!
O i W śmiejąc się jeszcze bardziej: Jaka mamuśka! "Bo nie pojedzie"! XD
Zajebiście jest pracować z taką bandą.: )

Nigdy nie miałam właściwych butów do chodzenia po terenie, teraz też nie, ale po wyjściu z biura zwyczajnie poszłam do sportowego sklepu.. i kupiłam! Za 80zł, przecenione z ponad setki. Bez bajerów, ale do tej pory nie mogę uwierzyć, że było mnie stać, żeby po prostu pójść po nie do sklepu, kiedy okazały się potrzebne!

Powinnam być z powrotem w niedzielę, o 12:49.: )
Do zobaczenia!
Pokaż wszystkie (4) ›
 

hypatia
 
sklodowska.um.warszawa.pl/pl
Oficjalna strona warszawskiego Roku Marii Skłodowskiej-Curie. O dotyczących jej badaniach, o jej miejscach w Warszawie, także przewodnik audio, program obchodów największego naukowca-kobiety.

www.fanpop.com/spots/the-x-files
Archiwum różności Z archiwum X. Kto wie, ten zrozumie.

wiadomosci.onet.pl/(…)bez-boga-i-bez-wodki,kiosk-wi…
Zaskakujący artykuł o afrykańskiej społeczności, która zrezygnowała z religii, alkoholu i dyskryminacji. Sąsiedzi najchętniej by ich zabili, ale grupa ma się zadziwiająco dobrze.

wastinglight.foofighters.com/
Nowa płyta Foo Fightersów, Wasting Light. Chyba nie aż tak dobra.

Od znajomego zza wielkiej wody oniryczny zbiór scen wyciętych z filmów na początku ubiegłego stulecia w celu nie urażenia czyjejś, wiecie, moralności.

I wiele jeszcze.
 

kryminalistyka.fr.pl
 
hypatia
 
kryminalistyka.fr.pl: Żyjeszzzzz?
  • awatar temporary onion: tak, mam się nawet całkiem nieźle. czasem widuję się z Mi, siedzę w pracy, użeram się z ludźmi, zachodzę w głowę jak zrzucić odrobinę tłuszczu z tyłka bo bym szorty chciała założyć a tu głupio jednak się ośmieszać.. tylko siły do pisania nie mam.
Pokaż wszystkie (1) ›